Przejdź do treści
info@pdsa.pl

W skład nowych mieszkań z rynku pierwotnego, wchodzi nie tylko ta powierzchnia, która nadaje się wyłącznie do zamieszkania. Coraz częściej w nowych inwestycjach nie brakuje dodatków – miejsc w hali garażowej, komórek lokatorskich oraz tych, które są ściśle powiązane z samym mieszkaniem. Mamy tutaj na myśli tarasy, balkony, loggie czy nawet ogrody. Dopisując je w specyfikację lokali, klienci coraz częściej zadają pytanie – gdzie jest różnica?

Zacznijmy zatem od najprostszego – ogrodu. Tutaj nie ma skomplikowanej definicji. Ogrody najczęściej znajdują się na najniższej powierzchni (chociaż mogą znajdować się również na dachach), a punktem charakterystycznym jest.. zieleń! Trawa, ziemia, kwiaty i wszystko, na co wpadnie nowy właściciel nieruchomości.

Balkon i taras – zbliżone do siebie

Balkony i tarasy są bardzo do siebie zbliżone. To, co je wyróżnia to fakt, że są nienakryte i zawsze znajdują na zewnętrznej części budynku, a nie w jej strukturze. Zazwyczaj są otoczone balustradą lub tak zwaną donicą – to akurat pasuje do tarasu. Gdzie zatem jest ta różnica, która zdefiniuje, która powierzchnia jest jednym, a która drugim. Potocznie mówi się, że balkony są mniejsze od tarasów pod względem powierzchni.

Jednak spójrzmy od strony konstrukcyjnej. Balkony są umieszczone jako płyta na stropie budynku – architekci proponują tutaj belki lub konstrukcję żelbetową, która utrzymuje balkon. Przyjmuje się, że nowe mieszkania w Warszawie czy innych dużych miastach na sprzedaż zawsze posiadają takie dodatkowe powierzchnie. Ewentualnie taras, który umieszcza się albo na parterze, albo na dachu (jak ogród) – często jest to ze sobą ściśle powiązane. Tarasy są pokryte posadzkami, które powinny spełniać kilka ważnych warunków – odporność na warunki atmosferyczne czy posiadać spadki, aby pozbywać się wody deszczowej czy topiącego się śniegu.

Loggia – nowy pomysł czy relikt budownictwa?

Kolejną dodatkową powierzchnią jest loggia. Niekiedy spotykamy się ze zdziwieniem i zaskoczeniem, bo klienci uważają to za coś nowego, a tak nie jest. Loggie były popularne nawet w czasach PRL-u, jednak wtedy wszystko nazywano balkonami. To może trochę definicji?

Loggia, w odróżnieniu od balkonu, nie wychodzi poza ścianę budynku – znajduje się w jego strukturze, jakby cofnąć jedno pomieszczenie i otworzyć je przynajmniej jedną ścianą. Tym samym, loggia zawsze będzie posiadać zadaszenie, jak i zasłonięcie co najmniej dwoma ścianami. Loggie świetnie nadają się do aranżacji zimowych ogrodów, poprzez zakrycie ich szkłem, które można otwierać latem. Inspiracji jest bardzo wiele, jednak jeżeli nowe mieszkanie od dewelopera zakupuje się z zabudowaną loggią, jej powierzchnia zawsze powinna być wliczona w tą całkowitą lokalu.

Ta strona używa cookies.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Więcej informacji.